Poród w sposób naturalny

Jeżeli przyszła matka chce rodzić w sposób naturalny, a ojciec pragnie być przy tym obecny, muszą zgłosić się do położnika, który jest zwolennikiem tej metody. Potem muszą przejść odpowiednie szkolenie, chodząc przez cały okres ciąży na zajęcia instruktażowe w zakresie anatomii, fizjologii oraz psychologii ciąży i porodu, po to, by rozumieli, co się będzie działo. Kobieta będzie ponadto ćwiczyła się we właściwym oddychaniu i parciu, żeby mogła aktywnie współpracować w trakcie porodu i przy samym rozwiązaniu. Jednym z podstawowych założeń teorii naturalnego porodu jest uznanie silnego lęku przed porodem, tak rozpowszechnionego w naszym społeczeństwie, za główną przyczynę powstawania niekorzystnych napięć mięśniowych i bólu. Po przejściu odpowiedniego przeszkolenia i treningu usprawniającego mięśnie kobieta może wyzbyć się uczucia lęku i uniknąć potem ostrych bóli. W trakcie porodu będzie zdolna do pełnej współpracy. Dając życie nowej istocie ludzkiej, będzie miała radosną świadomość dokonania wielkiego czynu, na co zasłużyła po dziewięciu miesiącach ciąży.

Romantyczny ideał

Matka jest pierwszą wielką miłością syna. W sposób oczywisty lub ledwo uchwytny miłość ta określi jego romantyczny ideał. Wpłynie nie tylko na wybór żony, ale i na współżycie z nią. Dziecku jest lepiej z obydwojgiem rodziców. Wiem, jako pediatra i psychiatra, że lepiej jest dzieciom mieszkającym z obydwojgiem  jeśli to możliwe rodziców (także z macochą czy ojczymem), pod warunkiem, że małżonkowie się kochają i szanują. Dzieci mają wówczas realistyczny i idealistyczny obraz obydwu płci oraz gotowy do naśladowania później, w wieku dojrzałym, model ustabilizowanego małżeństwa, ¡todzice ze swej strony będą się nawzajem wspierać emocjonalnie. Nie  uzasadnione zmartwienia i obsesje na temat dzieci u któregokolwiek z nich będą mogły być wyważane i neutralizowane.

Szanowanie dzieci przez rodziców

Dzieci zdobywają wiarę w siebie, jeśli są szanowane przez rodziców (lub opiekunów). Poczucie własnej wartości pozwala dziecku żyć w zgodzie ze sobą samym i przystosować się do każdego otoczenia, a ta umiejętność zostanie mu na całe życie. To szacunek ze strony rodziców uczy dzieci, jak szanować ich z kolei. Chłopcy i dziewczynki około 3 roku życia podpatrują postawy rodzicielskie ojca i matki. Chłopiec około 3 roku życia wyczuwa, iż jegd przeznaczeniem jest być mężczyzną, szczególnie pilnie obserwuje więc ojca  jego zainteresowania, zachowanie, sposób mówienia, rozrywki, nastawienie do pracy, stosunek do żony, synów i córek, jak ojciec współżyje i radzi sobie z innymi ludźmi. Zainteresowanie ojcem nie uzewnętrznia się tak bardzo u dziewczynki, ale w istocie jest równie duże. Połowa jej kontaktów życiowych będzie dotyczyła mężczyzn. Swoje wyobrażenia o tym, czym powinien być mężczyzna, wyrabia sobie głównie przez obserwowanie ojca. Typ mężczyzny, w którym się wreszcie zakocha i którego poślubi, będzie prawdopodobnie w ten czy inny sposób odbiciem osobowości i postaw ojca będzie np. tak jak on apodyktyczny lub delikatny, lojalny lub nieodpowiedzialny, pompatyczny lub pełen poczucia humoru.

Trudne do rozwiązania problemy

Mogą zarysować się trudne do rozwiązania problemy, gdy odpowiedzialną pracę zawodową wykonuje zarówno ojciec, jak i matka. Tradycyjnie uważa się, że matki są przede wszystkim predestynowane do opieki nad dzieckiem, często więc czują się winne, kontynuując pracę. Aprobata jednak męża i innych osób z rodziny redukuje poczucie winy. Jeśli matka upora się ze swymi wątpliwościami, dzieci nie tylko zaakceptują jej pracę; ale będą z niej dumne. Kto ma się poświęcić, gdy niezwykle korzystna oferta pracy w innym mieście trafi się jednemu z rodziców, a drugie jest bardzo zadowolone ze swej obecnej pozycji? Jeżeli pracują w tej samej dziedzinie i jedno odnosi dużo większe sukcesy, jak wpływa to na małżeństwo? Ja, niestety, mogę udzielić odpowiedzi tylko na pytanie, jak zorganizować opiekę nad dzieckiem. Wyrażając opinię, iż ojcowie i matki ponoszą jednakową odpowiedzialność za wychowanie dziecka, nie chciałem przez to powiedzieć, że muszą koniecznie poświęcać temu dokładnie taką samą liczbę godzin. Decyzja w tej sprawie będzie podyktowana kilkoma względami, np. stanem rodzinnych finansów, elastycznością rozkładu zajęć ojca lub matki, a także odpowiednio większymi lub mniejszymi predyspozycjami któregoś z nich do sprawowania opieki nad dziećmi.

Młodzież próbuje różnych dróg, by zbliżyć się do ideałów

Młodzież próbuje różnych dróg, by zbliżyć się do tych ideałów. Licznie uciekają od kariery w wielkim przemyśle z obawy przed monotonią pracy na niższych szczeblach, rywalizacją i koniecznością ciągłych zmian miejsca pobytu związanych z pracą na wyższych szczeblach, bezosobowym charakterem pracy na .każdym szczeblu. Coraz liczniej kierują się do profesji o cnarakterze usługowym  wybierają zawód nauczyciela, adwokata, lekarza, pielęgniarki, opiekuna sjiołecznego. Idą także do rzemiosła. Potworzyli kolektywy na zasadzie zespołowej pracy. Może to być spółdzielnia skupu piroduktów rolnych, ośrodek opieki nad dzieckiem, poradnia zdrowotna i adwokacka, gospodarstwo rolne i wydawnictwo. W miarę możliwości unikają w tych ośrodkach specjalizacji i hierarchii, kolejno wymieniają się między sobą stanowiskami pracy, by każdy popracował i przy najmniej i przy najbardziej twórczych zajęciach.

Praca zespołowa

Zanim przystąpimy do zastanawiania się nad tym, jak każda rodzina może we własnym zakresie rozwiązywać te problemy, pomyślmy przez chwilę dla uzyskania lepszej perspektywy  jak złożona, sztuczna i frustrująca jest nasza przemysłowa cywilizacja w porównaniu z prostszymi systemami społecznymi. W prostszych, niezindustrializowanych społeczeństwach (do takich właśnie nasz gatunek zmierzał na drodze ewolucji) wszyscy dorośli i starsze dzieci danej społeczności pracują wspólnie w polu, przy łowieniu ryb, warsztacie tkackim, przyrządzaniu jedzenia, wyrobie garnków i tak dalej. Praca wykonywana jest zespołowo, w koleżeńskiej atmosferze, przez rozszerzone grupy rodzinne (rozszerzona rodzina składa się z trzech pokoleń  dziadków, ciotek i wujków, kuzynów) lub przez całą miejscową społeczność. Jednostka pracuje, aby służyć grupie  nie dla pieniędzy czy zdystansowania innych.

Reakcja mężczyzny na ciąże

Mężczyźni reagują na ciążę żony różnymi emocjami: opiekuńczymi uczuciami w stosunku do niej, rosnącą dumą z małżeństwa, dumą ze swej męskości (to sprawa zawsze budząca pewien niepokój mężczyzn), radością oczekiwania na dziecko. Może jednak rozwijać się gdzieś w głębi poczucie, że jest się odsuwanym na bok (podobnie jak małe dzieci mogą czuć się zagrożone odrzuceniem, gdy dotrze do nich świadomość, że matka jest w ciąży)  poczucie manifestujące się bądź to gderiiwoś- cią w stosunku do żony, bądź chęcią spędzania wieczorów z kolegami czy nadskakującym stosunkiem do innych kobiet. Takie reakcje nie ułatwiają życia żonie, która, wkraczając w nieznany etap życia   łaknie właśnie dodatkowej dozy atencji.

Gdy dzieci trochę podrosną

Gdy dzieci trochę podrosną, mogą nam przypominać, przy czyta uświadomimy to sobie lub nie, brata, siostrę, ojca czy matkę kogoś z nich, kto nam niemało w życiu dokuczył. Córka będzie, być może, przypominała matce jej własną młodszą siostrę, która jej stale wchodziła w drogę  mimo to matka nie będzie do końca świadoma, iż to właśnie jest głównym powodem jej częstego rozdrażnienia. Ojciec może być, dajmy na to, przesadnie zaniepokojony jakąś cechą charakteru syna  np. jego nieśmiałością i nigdy nie skojarzy tego z faktem, że sam jako dziecko przeżywał nieraz ciężkie chwile, walcząc z własną nieśmiałością. Można by sądzić, że ktoś, kto sam przecierpiał niemało, próbując, przezwyciężyć swoją mriiej lub bardziej domniemaną wadę, pęwinien mieć zrozumienie dla takich samych obciążeń u własnego dziecka. Niestety, zwykle bywa odwrotnie.

Potrzeby dzieci

Potrzeby dzieci rzutują w sposób żasadniczy na budżet rodzinny, począwszy od płacenia wysokich czynszów lub spłacania długu hipotecznego za odpowiednio większy dom czy mieszkanie, do butów, które nie wiadomo kiedy zdzierają się lub robią się za małe. Dzieci uniemożliwiają matce i ojcu chodzenie na przyjęcia, do teatru, uczestniczenie w wycieczkach, spotkaniach, zajmowanie się sportem i przyjaciółmi. To, że rodzice wolą mieć dzieci i za nic na świecie nie zamieniliby się z tymi, którzy ich nie mają, w niczym nie zmienia faktu, że muszą pożegnać się ze swobodą. Oczywiście, nie pragną dzieci z pobudek męczeńskich, a przynajmniej tak być nie powinno. Pragną, ponieważ kochają dzieci i chcą mieć własne tylko dla siebie. Kochają dzieci, bo pamiętają, jak bardzo sami byli kochani w dzieciństwie. Opieka nad dziećmi i obserwowanie, jak dojrzewają i wyrastają na świetnych ludzi, jest dla większości rodziców mimo ich ciężkiej pracy źródłem największej satysfakcji w życiu. Bo jest to tworzenie. To dla człowieka rodzaj nieśmiertelności. Duma z innych życiowych dokonań zwykle bywa w porównaniu z tym mniejsza.

Dzieci z różnymi temperamentami

Bywają dzieci trudniejsze niż inne. Istnieje wiele przekonywających dowodów na to, że dzieci przychodzą na świat z różnymi temperamentami. Rodzice nie składają zamówień biorą to, co dostają. A sami mają także uformowany charakter i nie zmienią go z dnia na dzień. Dwoje łagodnych z natury małżonków idealnie nadawałoby się do wychowywania dziecka o delikatnej, wrażliwej osobowości, byliby zdolni pozostawiać mu wiele swobody, aby wyrastało na niezależnego, uzdolnionego człowieka. Mają daleko mniej predyspozycji do prowadzenia energicznego, pewnego siebie chłopca. Będą uważać, iż jest przykry, nieznośny i trudny, mimo że będą go bardzo kochać. Inne małżeństwo z łatwością i radością daje sobie radę z zuchwałym chłopakiem, zwanym przez nich samych zabijaką, będzie natomiast rozczarowane dzieckiem cichym i spokojnym. Z każdym temperamentem rodzice starają się radzić sohie w miarę posiadanych umiejętności.

Mężczyźni też potrzebują emancypacji

Mężczyźni też potrzebują emancypacji. Kobiety podejmujące próby wyemancypowania się, uświadamiają sobie niejednokrotnie, że mężczyźni padają także ofiarą zakorzenionych, stereotypowych wyobrażeń o płciach. Chłopców uczy się, że nie powinni pokazywać po sobie niczego, choćby czuli sję pokrzywdzeni, przestraszeni czy nieszczęśliwi. Do tego stopnia mają wpojone to przekonanie, że zatracają częściowo ogólną wrażliwość uczuciową w stosunku do innych i do siebie nawet tę o charakterze zdecydowanie pozytywnym, jak zdolność okazywania czułości i radości. (Obserwowałem to u studentów medycyny, próbując ułatwić im zrózumienie odczuć pacjentów). Stają się emocjonalnie ograniczeni. Są mniej wyrozumiali jako mężowie, jako ojcowie, jako przyjaciele i jako pracownicy w kontaktach z interesantami  i dlatego trudniej z nimi żyć i porozumiewać się.

Sytuacja ojca w pierwszych tygodniach pobytu dziecka w domu

Ojciec nie powinien być zdziwiony stwierdziwszy, że odczuwa mieszane uczucia do żony i dziecka  podczas ciąży, w trakcie wszystkich niepokojów okresu szpitalnego i potem, gdy już wszyscy są znowu w domu. Musi jednakże pamiętać o tym, iż jego psychika prawdopodobnie podlega daleko mniejszym wstrząsom niż żony, szczególnie w okresie powrotu do domu. Zona przeszła przez coś równoznacznego z operacją. Przeszła okres intensywnych zmian hormonalnych. Jest to jej pierwsze dziecko, musi Ojciec może nabrać błędnego przekonania, że jest osobą, która się nie liczy.
więc odczuwać niepokój. I każde następne dziecko będzie w pierwszym okresie wyczerpywało ją bardzo i fizycznie, i psychicznie. Wynika stąd dla nas wniosek, że większość kobiet ma w tym czasie ogromne zapotrzebowanie na wsparcie i szacunek ze strony męża. Żeby tak wiele móc dać z siebie dziecku, sama musi otrzymać więcej niż zwykle. Częściowo chodzi tu o pełne uczestnictwo w pielęgnowaniu niemowlęcia i w pracach domowych, ale bardziej jeszcze o wsparcie psychiczne: cierpliwość, zrozumienie, uznanie, czułość. Zadanie ojca może być utrudnione, ponieważ żona, zmęczona i rozstrojona, nie będzie zdolna okazywać uznania dla jego wysiłków. Prawdopodobnie będzie raczej narzekać. Zdając sobie jednak sprawę z tego, jak bardzo potrzebuje ona jego pomocy i miłości, mąż będzie się starał mimo wszystko dać z siebie jak najwięcej.